Napisz do nas Strona główna Kontakt Archiwum

Melduję posłusznie, że znowu jestem!



Rudolf Hrusinsky w niezapomnianej roli Szwejka w filmie z 1956 roku, fot. wikipedia
Z czym kojarzą się Czechy? Dla wielu osób pierwszym skojarzeniem będzie znakomite piwo i równie znakomita powieść Jarosława Haska „Przygody dobrego Wojaka Szwejka”. Tytułowy bohater tej powieści – trudno byłoby go nazwać abstynentem – był smakoszem wszelkiego rodzaju trunków, nie gardził też winem. Jest taka scena w powieści, z której dowiadujemy się co-nieco na temat wina, jakie pijano w Pradze podczas pierwszej wojny światowej. W rozmowie z kapelanem feldkurat Katz mówi:
"Je to mešní lehké víno, pane kolego," řekl Katz, "velice dobré jakosti, ryzlink. Chutí podobá se moselskému." Katz zachwala więc wino postawione na stole jako „lekkie wino mszalne, bardzo dobrej jakości riesling, w smaku podobny do mozelskiego”. Trudno stwierdzić, czy pochodziło z Moraw, gdzie znajduje się większość winnic na terenie Czech czy z okolic Pragi. W obu tych rejonach uprawia się bowiem rieslinga. Statystyczny obywatel Czech wzorem Szwejka woli piwo od wina, ale tego ostatniego spożywa i tak niemało - bo ok. 18 litrów rocznie – z czego prawie połowę stanowi wino czeskie.
Historia winiarstwa w Czechach przeplata się niezmiennie z historią chrześcijaństwa, a jej początki sięgają czasów rzymskich i – wspominanego przez mnie już kilkukrotnie - dekretu cesarza Probusa, który zniósł zakaz uprawy winorośli w prowincjach na północ od Alp. Wówczas na wzgórzach Palava w południowych Morawach sadzone były prawdopodobnie pierwsze winnice na terenach dzisiejszych Czech. Świadczą o tym wykopaliska archeologiczne w tym rejonie. Czechy mają 2 regiony winiarskie – oprócz Moraw drugim regionem są Środkowe Czechy – obszar wokół Pragi, Winiarstwo w tym rejonie narodziło się znacznie później i przyszło tam wraz z chrześcijaństwem. Legenda mówi, o tym, że Wielki Książę Morawski Świętopełk podarował księciu czeskiemu Borzywojowi i jego żonie Ludmile beczkę wina z okazji narodzin ich syna Spitygniewa. Borzywoj i Ludmiła przyjęli chrześcijaństwo z rąk biskupa Moraw Metodego i zasadzili również pierwszą winnicę w okolicy miasta Melnik, na północ od Pragi. Warto dodać, że wnukiem Ludmiły, wychowywanym przez nią od 13 roku życia, był św. Wacław, który uczył się pracy w winnicy a obecnie jest również patronem czeskich winiarzy oraz browarników. Inna legenda mówi, że Św. Wacław założył winnicę w Pradze – do dzisiaj funkcjonuje ona pod nazwą „Winnica Św. Wacława” i znajduje się na stokach Hradczan, w samym sercu Pragi. Jedna z dzielnic tego miasta nosi natomiast nazwę Vinohrady.

Winnica Św. Wacława na stoku praskich Hradczan – fot. wikipedia
Na przestrzeni XII i XIII wieku licznie powstające klasztory kultywowały tradycje winiarskie – wymienić tu należy cystersów oraz templariuszy. Rozwój winiarstwa sprawił, że stało się ono istotną częścią gospodarki Czech. O dochody z tej branży zaczęli się troszczyć władcy. W 1370 roku cesarz Karol IV zakazał importu do Czech obcego wina w okresie pomiędzy świętem Św. Gawła (16 października) i św. Jerzego (23 kwietnia). W tym okresie dozwolona była konsumpcja jedynie wina czeskiego. Konstrukcja tego dekretu każe przypuszczać, że wina czeskie nadawały się do spożycia tylko wtedy, kiedy były stosunkowo młode.
W historii czeskiego winiarstwa jest też pewien istotny polski wątek. Otóż 21 lipca 1497 roku król czeski wydał dekret, w którym nakazuje spisać wszystkie winnice w rejestrze ziemskim. Winnica, która nie została zarejestrowana traciła prawo sprzedaży wina w Pradze. Równocześnie dekret ten stanowił, że wszelkie wina serwowane po święcie św Gawła (16 pażdziernika) muszą być wolne od siarki i innych szkodliwych substancji pod groźbą ich zniszczenia. Jest to najstarszy znany w Europie dekret dotyczący kontroli jakości wina. A polski wątek? Królem, który podpisał ten dekret był Władysław II Jagiellończyk – syn króla Polski Kazimierza Jagiellończyka, brat Zygmunta Starego!
Znacznie wcześniej – bo w połowie XIV- wieku spisano wszystkie winnice w rejonie Brna na Morawach. Tam również wprowadzono restrykcje dotyczące importu austriackiego wina, zabraniając sprzedaży importowanego trunku w okresie od zbiorów do Świąt Wielkanocnych. Regulacje w zakresie winiarstwa i pracy w winnicach z latami przybierały na sile. W 1515 roku w Pradze wprowadzono przepisy ściśle regulujące sposób zatrudniania pracowników w winnicach, ich ilość – a nawet wynagrodzenie. Regulacja np. mówiła, o ile mniej należy płacić kobietom niż mężczyznom. Kobietom nie wolno było też wchodzić do pomieszczeń, gdzie znajdowały się prasy do tłoczenia wina. Najwidoczniej nie było wówczas stanowiska ministra do spraw równości płci...

Park i Pałac Lednice – była posiadłość Liechtensteinów, fot. JK
Istotną rolę w historii Czech – a zwłaszcza Moraw - odegrał ród Liechtensteinów, który osiadł w okolicach Mikulova w 1248 roku. Nazwa rodu wywodzi się od posiadłości i zamku znajdującego się 15 km na pd-zach. od Wiednia. Obecnie nazwa ta kojarzy się z księstwem na granicy Austrii i Szwajcarii, w którym rządzą kolejni przedstawiciele tej rodziny. Przez całe stulecia jednak, ród ten rezydował właśnie na Morawach, mając za główną siedzibę Valtice nieopodal Mikulova. Stamtąd zarządzał również posiadłościami w księstwie Liechtenstein. Zespół architektoniczny Valtice – Lednice jest jednym z największych tego typu obiektów na świecie i został wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO w 1996 roku. Ten kompleks to: zamki, pałace, ogrody z fantastycznymi okazami drzew z całego świata , palmiarnia i olbrzymie tereny spacerowe. Znajduje się tam też największy minaret zbudowany w kraju nie-muzułmańskim. Minaret ten nigdy nie pełnił funkcji religijnej, a został wybudowany... na złość sąsiadom, którzy nie wyrażali zgody na postawienie w tym miejscu kościoła. W 1945 roku te olbrzymie posiadłości w wyniku tzw. dekretów Benesza zostały odebrane Liechtensteinom i upaństwowione. Z tą decyzją Liechtensteinowie się nie pogodzili, protestując przeciwko potraktowaniu ich rodu i 30 innych obywateli Księstwa Liechtenstein tak, jak obywateli III Rzeszy, podczas gdy Liechtenstein oficjalnie zachowywał podczas wojny neutralność. Konsekwencją sporu był fakt nieuznawania Czechosłowacji (a później Czech) przez Księstwo Liechtenstein. Stosunki dyplomatyczne pomiędzy tymi państwami zostały nawiązane dopiero we wrześniu 2009 roku! Szacuje się, że wartość nieruchomości, o które toczy się spór to ok. 100 milionów Euro, a powierzchnia posiadłości Liechtensteinów, do których zgłaszają pretensje 10-krotnie przekracza powierzchnię obecnego księstwa Liechtenstein. Na zamku w Valticach znajduje się obecnie Narodowe Centrum Winiarskie i odbywają się tam liczne imprezy promujące winiarstwo czeskie. Można też wziąć udział w licznych degustacjach. Wokół miasta znajduje się winiarska ścieżka edukacyjna prowadząca przez winnice, gdzie znajdują się opisy uprawianych odmian.
Przez całe wieki Liechtesteinowie wraz z rodem Dietrichsteinów decydowali o kształcie morawskiego winiarstwa. Z czasów panowania Dietrichsteinów na zamku w Mikulovie (1643 rok) pochodzi olbrzymia beczka na wino, o pojemności przekraczającej 100 tys. litrów.
Istotną rolę w historii morawskiego winiarstwa odegrał także zakon templariuszy. W 1232 roku sprowadzili się oni do Cejkovic. Zbudowano twierdzę, w której piwnicach przechowywano wino. Po kasacji zakonu na początku XIV wieku zamek przechodził z rąk do rąk, początkowo miejscowych rodów szlacheckich, od 1624 roku należał do jezuitów a od 1773 do 1918 roku był własnością Habsburgów. Piwnice win istnieją do dzisiaj i są udostępnione do zwiedzania wraz z degustacją wina. Templariusze byli w Cejkovicach zaledwie 70 lat – ale fakt ten jest dzisiaj wykorzystywany marketingowo. Zarówno nazwa winnic jak i nazwy wina oraz etykiety są związane z historią templariuszy.
Rozwój winiarstwa sprawia, że pojawia się również fachowa literatura – jak choćby podręcznik uprawy winorośli praskiego nauczyciela Jana Hada z 1558 roku, przetłumaczony później na język niemiecki, czy „Vinitorium” praskiego matematyka Jiříka Gerla z 1591 roku. W tym oststnim autor opisuje proces produkcji wina oraz opisuje własnej produkcji przyrząd do mierzenia ilości wina pozostałego w beczce.

Jedna z winnic na Morawach – fot. JK
Morawskie wina były sprzedawane także do Polski. W 1600 roku eksport wina z Moraw do Krakowa wynosił 864 beczek (1 beczka to ok. 240 litrów), a w 9 lat później było to już 1431 beczek – czyli ponad 300 tysięcy litrów. Taka ilość wina morawskiego na krakowskim rynku daje wyobrażenie o ilości wina wypijanego w Polsce w XVII wieku, skoro oprócz tego importowano znacznie większe ilości win węgierskich, reńskich, francuskich i hiszpańskich. W Polsce mieszkało wówczas około 4-5 krotnie mniej mieszkańców, niż obecnie.
Rejestr ziemski z 1678 roku pokazuje, że na Morawach pod uprawą winorośli było wówczas 18300 ha – prawie tyle samo, co obecnie. Od tamtego czasu wskutek wojen, zmian własnościowych, klęski filoksery i zmian klimatycznych ilość ta systematycznie malała, osiągając poziom 3780 ha w roku 1930. Odrodzenie, to kwestia ostatnich kilkudziesięciu lat – a znaczne przyspieszenie w tym zakresie nastąpiło wskutek wejścia Czech do Unii Europejskiej.
Całkowita powierzchnia upraw wina w Czechach wynosi 19 250 ha, z czego 18 500 ha znajduje się na Morawach, a zaledwie 750 ha w środkowych Czechach. Region morawski dzieli się na 4 okręgi: Znojemski, Mikulowski, Velkopavlovicki i Słowacki (przy granicy ze Słowacją). Z odmian czerwonych najpopularniejsze to:

  • Svatovavřinecké (St. Laurent), 9% upraw,
  • Frankovka, 5,6% upraw,
  • Zweigelt, 4,7 % upraw,
  • Rulandské modré, 4% upraw
Z odmian białych dominują:

  • Müller-Thurgau, 11,2% upraw,
  • Veltlínské zelené, 11% upraw,
  • Ryzlink vlašský, 8,5% upraw,
  • Ryzlink rýnský, 7% upraw.

Jedno z centrów winiarstwa na Morawach – miasto Mikulov leży ok. 400 km od Koźmic i jest znakomitym miejscem postojowym w drodze do Włoch, czy Chorwacji. Warto zatrzymać się tam na noc, aby móc skosztować świetnego wina. W sezonie przejeżdża przez Morawy tysiące polskich samochodów, zatrzymując się jedynie w celu zatankowania samochodu – a szkoda, bo miejscowe hotele są stosunkowo tanie, a wino podają dosłownie wszędzie. Miłośników historii na Morawy przyciągnie również miejsce jednej z największych bitew z czasów napoleońskich – Austerlitz. To dzisiejszy Slavkov u Brna. Po bitwie rozmowy pokojowe odbywały się na zamku w Mikulovie, a sam pokój podpsiano w Bratysławie (Preszburgu).  W samym mieście Slavkov u Brna – na zamku – odbywa się doroczna wystawa win połączona z konkursem o nazwie Grand Prix Austerlitz.
Wybierającym się na Morawy popróbować dobrego wina przyda się mała wskazówka: sklep po czesku – to piwnica (dokładnie pomieszczenie pod sklepieniem). Stąd np. nazwa "Templarske Sklepy Cejkovice" oznacza „Piwnice Templariuszy w Cejkovicach”. Bez tej wskazówki mogłoby się komuś wydawać, że wszystkie sklepy w Czechach znajdują się w piwnicach albo lochach...


Opracował: Jacek Kostrzewa.


październik 2010

Nad Tatrou sa blýska



Panorama miejscowośi Svätý Jur leżącej na Małokarpackim Szlaku Winnym - fot. wikipedia
Nad Tatrou sa blýska (Nad Tatrami się błyska) - to pierwsze słowa słowackiego hymnu narodowego. Pieśń śpiewana jest na góralską nutę znaną chyba w całych Karpatach i bliską również sercu koźmiczan - w końcu żyjemy na przedgórzu karpackim. Oryginału hymnu można posłuchać tutaj.
Sama pieśń powstała w 1844 roku, a stała się popularna w latach Wiosny Ludów w 1848-1849 roku. Słowacja to stosunkowo mały kraj, a niepodległość tego kraju datuje się zaledwie od 1993 roku. Wcześniej, gdy wraz z Czechami tworzyła państwo Czechosłowackie, jedna zwrotka obecnego hymnu była częścią wspólnego hymnu Czechów i Słowaków. Jeśli przyjrzeć się historii Słowaków, to uderza fakt, że to naród, który pod względem kulturowym i językowym wykształcił się stosunkowo niedawno. Początki państwowości na terenach Słowacji są łączone z Księstwem Wielkomorawskim w IX wieku. Później o ten górzysty kraj rywalizowały Polska, Czechy i Węgry. Przez krótki czas za panowania Bolesława Chrobrego tereny te należały do Polski. Potem stały się częścią Węgier, a w ramach Węgier - weszły w skład Monarchii Habsburskiej, która rządziła środkową Europą - od Siedmiogrodu i Węgier, poprzez Śląsk, Czechy, Austrię aż po Adriatyk. Świadomość narodowa Słowaków zaczęła się kształtować w połowie XIX wieku. Po I wojnie światowej i ostatecznym rozpadzie Austro-Węgier powstało państwo Czechosłowackie, które w 1993 roku rozpadło się na Czechy i Słowację. Fascynujące jest to, że na naszych oczach dzieje się historia - o państwie słowackim, które powstało na naszych oczach być może za tysiąc lat będzie się mówić tak jak my teraz mówimy o początkach Polski, Hiszpanii, czy np. Anglii.

Historia winiarstwa na terenach Słowacji sięga czasów rzymskich, kiedy to pojawiły się pierwsze winnice w okolicy dzisiejszej Bratysławy. Pisemne wzmianki o winnicach w tym rejonie pochodzą od arabskich podróżników i kartografów przemierzających środkową i północną Europę na przełomie pierwszego i drugiego tysiąclecia. Należy pamiętać, że w tych czasach kartografia w Europie przeżywała duży regres, natomiast najlepsze mapy były dziełem uczonych arabskich. Wielki wpływ na ekonomię środkowej Europy miały najazdy tatarskie w XIII wieku. Zrujnowane i spalone miasta oraz osady potrzebowały inwestycji. Sytuacja ta zachęcała osadników niemieckich do osiedlania się i prowadzenia gospodarstw - w tym również winnic. Winiarstwo rozwijało się aż do XVIII wieku, kiedy to Habsburgowie wprowadzili prawo promujące wino wytwarzane na terenach austriackich. Potem przyszedł wiek XIX z klęską filoksery.

Wino tokajskie ze słowackiego okręgu tokajskiego - fot. wikipedia
W pierwszej połowie XVIII wieku na terenach dzisiejszej Słowacji uprawiano winorośl na 57 000 hektarów. Jest to 3 krotnie więcej niż obecnie. Wino ze Słowacji było obecne w Polsce - tylko tutaj nazywano je węgrzynem, z uwagi na fakt, że przez całe wieki Polska graniczyła właśnie z Węgrami, a Słowacja była częścią Węgier. Szacuje się, że około 1/3 wina węgierskiego importowanego do Polski w XVI wieku pochodziła z terenów słowackich. Z handlu winem żyły w latach Rzeczpospolitej Obojga Narodów wszystkie miasta znajdujące się na tzw. szlaku węgierskim. Pewna część tego szlaku przechodziła przez miasta objęte tzw. zastawem spiskim. Historia tej części Spisza jest dosyć niezwykła i świadczy o wybitnych talentach króla Władysława Jagiełły, który był nie tylko świetnym dowódcą wojskowym, ale również znakomitym gospodarzem na ziemiach Polski.
8 listopada 1412 roku w Zagrzebiu Władysław Jagiełlo zawarł umowę pożyczki z królem niemieckim i węgierskim Zygmuntem Luksemburskim. Jagiełło pożyczył Zygmuntowi Luksemburskiemu 37 000 kop groszy praskich (1 kopa = 60 sztuk), czyli równowartość 7,5 tony czystego srebra. Pożyczkę wypłacono na zamku w Niedzicy, należącym wówczas do Węgier. Pieniądze, które Jagiełło pożyczał pochodziły głównie z odszkodowań wojennych po wygranej wojnie z Krzyżakami, natomiast zastawem pożyczki było 13 miast spiskich, które stanowiły pokaźną część Spisza - z Popradem , Lewoczą i Nową Wsią Spiską. Ustanowiono starostwo spiskie z siedzibą w Starej Lubowli, które miało być włączone do Polski do czasu spłaty pożyczki. Jednym z pierwszych starostów spiskich został Zawisza Czarny. Pożyczki nie spłacono do dzisiaj, a duża część Spisza należała do Polski aż do 1769 roku, kiedy starostwo zajęła armia austriacka na rozkaz cesarza Józefa II Habsburga. 3 lata później starostwo spiskie weszło w skład Monarchii Habsburskiej jako część I rozbioru Polski. Starostwo spiskie przez lata znajdowało się w rękach rodu Lubomirskich i walnie przyczyniło się do potęgi finansowej tego rodu. Sam zamek w Starej Lubowli był miejscem przechowywania polskich insygniów koronacyjnych w okresie potopu szwedzkiego w latach 1655-1661. Ukrył je tam starosta spiski, Jerzy Sebastian Lubomirski - syn Stanisława Lubomirskiego, o którym można przeczytać w odcinku dotyczącym węgrzyna.

Zamek w Starej Lubowli - fot. ze strony spis.eu.sk

Spróbujmy przeliczyć 7,5 tony czystego srebra wg dzisiejszych cen srebra. Ta część Spisza była warta niewiele ponad 20 milionów złotych. Dla porównania planowane inwestycje gminy Wieliczka na 2011 rok ? to około 90 milionów. Wystarczyłoby na 4 starostwa spiskie....

W Słowacji winorośl uprawiana jest wzdłuż południowej granicy kraju. Pod uprawą znajduje się około 22 000 hektarów. Istnieje 6 okręgów winiarskich:


Najbardziej znany jest okręg Małokarpacki. gdzie znajduje się Malokarpatska vinna cesta (Małokarpacki szlak winny). Jest to specyficzny szlak turystyczny pomiędzy dwoma największymi ośrodkami południowej Słowacji: Bratysławą i Trnawą. Szlak wiedzie od winnicy do winnicy, a wędrowanie tym szlakiem jest najpopularniejsze w maju i w listopadzie. Wówczas bowiem - w dzień świętego Marcina (11 listopad) i świętego Urbana (25 maj) - odbywają się tak zwane dni otwartych piwnic, podczas których można próbować miejscowego wina w każdej z winnic znajdujących się na tym szlaku, a jest ich tam około 80.
Godny odnotowania jest fakt, że na około 900 ha uprawiane są wina tokajskie. O prawo używania nazwy tokaj Słowacy prowadzą długi spór z Węgrami. Ostatecznie uznano prawo Słowaków do nazwy, albowiem region ustanowiony za czasów panowania austriackiego na tych terenach obejmował również miejscowości znajdujące się obecnie na terytorium Słowacji. Jednak spór trwa nadal i dotyczy ilości wytwarzanego trunku oraz areału upraw. Obecnie Węgrzy zgadzają się jedynie na 600 ha upraw po stronie słowackiej.

Większość odmian uprawianych na Słowacji to odmiany białe:
  • Veltlínské zelené, 3695 ha,
  • Rizling vlašský, 2997 ha,
  • Müller-Thurgau, 1743 ha,
  • Rulandské biele, 934 ha,
  • Rizling rýnsky, 925 ha
Z odmian czerwonych uprawiane są:
  • Frankovka modrá, 1787 ha,
  • Svätovavrinecké (St. Laurent), 1337 ha,
  • Cabernet Sauvignon, 626 ha

Z uwagi na klimat Słowacji i mniejszą ilość słonecznych dni, niż na południu Europy, istotną miarą jakości wina jest ilość cukru w 100 litrach moszczu owocowego (tzw. stopnie Brixa). To kryterium pozwala podzielić wina na następujące rodzaje:
  • wina stołowe - najniższa jakość, produkowane z winogron o zawartości cukru najmniej 13° (13 kg cukru na 100 l winnego moszczu); zawartość cukru w moszczu można poprawiać przez dodanie cukru nie więcej jednak niż 4,25 kg na 100 l moszczu; stołowe wina nie mogą być oznaczane na etykietach nazwą szczepu i rejonu, z którego pochodziły owoce. Ilość alkoholu 8,5 - 15,0%.
  • wina jakościowe - produkuje się z owoców, które osiągnęły zawartość cukru min 16°; dzielą się na:
    • jakościowe gatunkowe wina - wyprodukowane z jednego, głównego szczepu z dodatkiem max. 15% innych szczepów ,
    • jakościowe markowe wina - wyprodukowane z winogron krajowego pochodzenia według receptury producenta,
    • jakościowe markowe wina mieszane - wyprodukowane z winogron krajowego i zagranicznego pochodzenia według receptury producenta
  • wina specjalne z oznaczeniem - wina najwyższej jakości produkuje się tylko z winogron krajowego pochodzenia; na etykietach jest umieszczony rodzaj oznaczenia (predikat), rocznik, rejon pochodzenia winogron; wina te są dzielone na wzór systemu niemieckiego:
    • Kabinet (Kabinetné), 19°- 21°, z winogron wczesno-dojrzałych,
    • Późny zbiór (Neskorý zber), 21°- 23°, winogrona w pełni dojrzałe zbierane w końcówce zbiorów,
    • Selekcja z owoców (Výber z hrozna), 23°- 25°, pieczołowicie wybierane winogrona z eliminacją nie w pełni dojrzałych i przejrzałych owoców,
    • Bobulowy zbiór (Bobuľový zber), 25°- 29°, owoce wybierane z przejrzałych winogron
    • Rodzynkowa selekcja (Hrozienkový výber), > 29°, przejrzałe i częściowo wysuszone owoce,
    • Lodowy zbiór (Ľadový zber), > 27°, przejrzałe owoce zbierane i przerabiane po spadku temperatur poniżej -7 °C,
    • Słomowy zbiór (Slamový zber), owoce suszone na matach słomowych.


  • Wino słomowe - suszenie owoców na matach słomianych.
    Ostatnie 2 rodzaje win są godne tego, aby im poświęcić kilka słów. Wina lodowe są tłoczone na mrozie, co powoduje, że woda z owoców zamarza, a tłoczony sok ma dużą gęstość. Wina słomowe z kolei powstają z soku z wysuszonych owoców - gdzie woda odparowuje podczas suszenia. Oba procesy mają na celu zmniejszenie ilości wody w tłoczonym soku, a co za tym idzie - zwiększenie gęstości soku i zwiększenie koncentracji cukru oraz innych substancji. U naszych południowych sąsiadów wina te są na ogół sprzedawane w wąskich butelkach półlitrowych a ich cena jest z reguły kilkukrotnie wyższa od zwykłych win. Są to wina deserowe - bardzo słodkie. Warto ich spróbować, bowiem aromat tych win jest niezwykły.


    Opracował: Jacek Kostrzewa.


    marzec 2011

kozmice.pl